Światło zmieniało Warszawę. SIGMA 85mm F1.2 DG | Art w sesji Tomasza Tołłoczko

Udostępnij post:
Światło zmieniało Warszawę. SIGMA 85mm F1.2 DG | Art w sesji Tomasza Tołłoczko

Światło zmieniało Warszawę. SIGMA 85mm F1.2 DG | Art w sesji Tomasza Tołłoczko

Udostępnij:

O 18:00 Warszawa była jeszcze pełna światła. Słońce wisiało nisko nad miastem, a przed Tomaszem Tołłoczko było kilka godzin fotografowania z nową SIGMA 85mm F1.2 DG | Art.
Nie było jednej zamkniętej scenografii ani listy kadrów do odhaczenia. Założenie było inne wykorzystać zmieniające się światło i sprawdzić, jak jeden obiektyw odnajdzie się w kilku zupełnie różnych odsłonach miejskiego portretu. Sesja rozpoczęła się w ciepłym świetle późnego popołudnia. Później przeniosła się do zieleni parku, przeszła przez krótką blue hour, a zakończyła wśród witryn, reflektorów samochodów i kolorowych miejskich LED-ów. Wraz ze światłem zmieniały się zdjęcia. I właśnie ten naturalny rytm sesji dobrze pokazał możliwości SIGMA 85mm F1.2 DG | Art.

Fot. Tomasz Tołłoczko, Sigma 85mm F1.2 DG | Art

85 mm i miasto w kadrze

Pierwsze fotografie powstały w otwartej przestrzeni. W kadrach pojawiały się budynki, niebo i duże fragmenty miejskiego otoczenia. Raz modelka wypełniała znaczną część kadru, innym razem pozostawała jednym z elementów szerszej kompozycji. 85 mm kojarzy się przede wszystkim z klasycznym portretem, ale ta część sesji pokazała, że nie musi oznaczać wyłącznie ciasnych ujęć twarzy czy półpostaci. Tomasz fotografował również całą sylwetkę, wykorzystując charakterystyczną dla tej ogniskowej perspektywę do uporządkowania przestrzeni i wyraźnego oddzielenia modelki od architektury. Przysłona F1.2 nie służyła tutaj do całkowitego usunięcia miasta z kadru. Pozwalała raczej decydować, jak dużą rolę ma ono odgrywać. Tło pozostawało czytelne, ale nie konkurowało już z bohaterką fotografii. Przy bliższych portretach budynki i dalsze elementy otoczenia stopniowo traciły szczegółowość, prowadząc uwagę w stronę twarzy. Na części kadrów dodatkowym elementem był ruch, unosząca się podczas obrotu spódnica, włosy podświetlone przez niskie słońce czy sylwetka odcinająca się od ciężkich chmur. Miasto nadal było obecne. Po prostu pozostawało dokładnie tam, gdzie powinno na drugim planie.

Fot. Tomasz Tołłoczko, Sigma 85mm F1.2 DG | Art

Park i kilka planów w jednym kadrze

Kiedy światło zaczęło mięknąć, sesja przeniosła się do parku. Tutaj najważniejsze nie było znalezienie kolejnego atrakcyjnego tła, lecz zbudowanie głębi. Liście znalazły się blisko obiektywu, modelka kilka metrów dalej, a za nią kolejne warstwy zieleni, alejki i jasne punkty przebijające się między drzewami. To właśnie w takich warunkach SIGMA 85mm F1.2 DG | Art pokazała mocno portretowy charakter. Park potrafi być wymagającym miejscem do fotografowania. Gałęzie, alejki, ławki i przypadkowe kontrasty łatwo odciągają uwagę od fotografowanej osoby. Przy niewielkiej głębi ostrości ten sam zestaw elementów może jednak zmienić się w miękkie, spokojne tło.

Tomek wykorzystywał roślinność także jako pierwszy plan. Fotografował przez liście i szukał prześwitów, dzięki czemu rozmycie pojawiało się zarówno przed, jak i za modelką. Zdjęcia stały się bardziej przestrzenne, a wzrok był naturalnie prowadzony w stronę twarzy. W bliższych portretach oczy pozostają najbardziej wyrazistym punktem kadru, podczas gdy włosy, ubranie i otoczenie stopniowo przechodzą w coraz bardziej miękkie obszary nieostrości. Bokeh nie jest tutaj tylko efektownym dodatkiem. Porządkuje obraz i pomaga budować charakter portretu.

Fot. Tomasz Tołłoczko, Sigma 85mm F1.2 DG | Art

Blue hour bez zatrzymywania sesji

Po wyjściu z parku sesja ruszyła w stronę ulicy Marszałkowskiej. W tym czasie zmieniało się samo miasto. Ciepłe światło z początku wieczoru zaczęło zanikać, niebo stawało się coraz chłodniejsze, a w szybach pojawiało się więcej odbić. Blue hour przyszła pomiędzy jedną lokalizacją a drugą. Przejeżdżające tramwaje, samochody, światła uliczne czy odbicia w witrynach przestały być przypadkowymi elementami. Zaczęły budować kolejne kadry. Zmieniła się także stylizacja. Intensywna czerwień marynarki wyraźnie odcinała się od chłodniejszego otoczenia i stworzyła naturalne przejście pomiędzy spokojniejszą częścią sesji a nocnymi zdjęciami. Na jednych fotografiach tło nadal pozostawało czytelne. Na innych światła zaczynały już rozpadać się na miękkie punkty. Jasność F1.2 pozwalała dalej pracować ze światłem zastanym i zachować charakter tej krótkiej pory dnia bez potrzeby sztucznego rozjaśniania sceny.

SIGMA 85mm F1.2 DG | Art w sesji Tomasza Tołłoczko

Fot. Tomasz Tołłoczko, Sigma 85mm F1.2 DG | Art

Kiedy Marszałkowska zmieniła się w tło

Po zmroku miasto wyglądało już zupełnie inaczej. Zamiast miękkiego światła pojawiły się witryny, reklamy, LED-y, reflektory samochodów, odbicia w szkle i intensywny ruch uliczny. W dzień takie otoczenie mogłoby łatwo zdominować portret. Przy F1.2 zaczęło działać na jego korzyść. Światła znajdujące się kilka lub kilkanaście metrów za modelką zamieniały się w miękkie tło dla portretu. Samochody traciły wyraźne kształty, witryny przestawały być konkretnymi sklepami, a reklamy stawały się po prostu kolorem. Warszawa nadal była obecna, ale przestała być dosłowna. W jednym kadrze modelka pojawiała się na tle szerokiej, nocnej ulicy. W kolejnym pozostawały już niemal tylko twarz, czerwona marynarka i kilka rozmytych świateł. To właśnie w tej części sesji najlepiej widać, że F1.2 nie oznacza wyłącznie „kremowego bokeh”. Najważniejsza jest możliwość kontroli. Fotograf może zdecydować, czy otoczenie ma pozostać czytelne, jedynie zasugerować miejsce, czy niemal całkowicie rozpłynąć się w świetle. To zdjęcia zupełnie inne niż te wykonane kilka godzin wcześniej mocniejsze, bardziej kontrastowe i bardziej filmowe.

Fot. Tomasz Tołłoczko, Sigma 85mm F1.2 DG | Art

Jeden obiektyw, kilka różnych portretów miasta

Patrząc na całą sesję, SIGMA 85mm F1.2 DG | Art pokazała kilka różnych możliwości. W otwartej przestrzeni pozwalała oddzielić modelkę od architektury bez usuwania miasta z kadru. W parku niewielka głębia ostrości porządkowała wieloplanowe, pełne detali otoczenie. Podczas blue hour jasność F1.2 pozwalała nadal korzystać ze światła zastanego. Po zmroku miejskie reflektory, witryny i LED-y zmieniały się w element kompozycji i miękkie tło portretu. W ciągu kilku godzin powstały fotografie, które mogłyby pochodzić z kilku osobnych sesji. Łączyły je ta sama modelka, Warszawa i ten sam obiektyw. Resztę zmieniało światło. I właśnie ta zmiana najlepiej pokazała, jak wiele różnych historii można opowiedzieć z pomocą jednej ogniskowej.

Fot. Tomasz Tołłoczko, Sigma 85mm F1.2 DG | Art

Tomasz Tołłoczko

Z zawodu fotograf. Doświadczenie zdobywał już od najmłodszych lat. Po raz pierwszy z fotografią analogową i cyfrową, a także tajnikami pracy w ciemni i programami do obróbki zdjęć, zetknął się w liceum w Stanach Zjednoczonych. Studia z historii sztuki pozwoliły Tomaszowi opisywać dzieła sztuki od kompozycji, poprzez kolor i plastykę. W dużej mierze pomaga to dzisiaj w realizacji prac. Za aparat chwycił już jako młody chłopak. Kilka godzin dziennie wraz z kolegami jeździł na deskorolce i zależało mu, aby na zdjęciach uchwycić tę dynamikę i ruch. Znajomości w sportowym środowisku przyczyniły się do rozwoju kariery fotografa snowboardowego. Z aparatem jeździł po świecie i wspinał się na szczyty. Zakochał się w tych krajobrazach. Lubi do nich wracać, aby przypomnieć sobie tamte dni. Z czasem na tapecie pojawił się temat fotografii ślubnej. Początkowo wykonywał zdjęcia jedynie dla znajomych. Jednak ilość zleceń ślubnych diametralnie wzrosła, dzięki czemu zaczął funkcjonować w branży, jako zawodowy fotograf ślubny. Nigdy nie chciał być kojarzony z jednym typem fotografii. Kocha to, co robi. Do fotografii ślubnej podchodzi w sposób indywidualny. Radość odnajduje w nawiązywaniu nowych znajomości, dokumentowaniu życia ludzi oraz wdrażaniu swoich pomysłów.
Jak sam mówi: „Fotografia dla mnie jest relacją z drugim człowiekiem, która zostaje uwieczniona na obrazie. Patrząc na zdjęcie wracamy myślami, nie tylko do miejsca, ludzi i emocji, które są na zdjęciu, ale także do relacji z tym, który to zdjęcie wykonał.”

tomasztolloczko.com
https://www.facebook.com/tooczko

Zobacz produkty

Zapisz się do Newslettera​

Zobacz również