Jeden obiektyw, nieskończone możliwości. Moje spotkanie z Sigmą 20–200 mm F3.5–6.3 DG Contemporary
Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że czas tzw. hyperzoomów dobiegł końca. Obiektywy o bardzo szerokim zakresie ogniskowych znikały ze sklepowych półek, a ich miejsce zajmowały bardziej wyspecjalizowane konstrukcje. A jednak wracają. Powoli, może nieśmiało, ale z mocnym sygnałem: są zbyt wygodne, by o nich zapomnieć.
Nie każdy chce budować system fotograficzny z kilku korpusów i całej szuflady szkieł. Wielu z nas marzy o jednym obiektywie do niemal wszystkiego. I właśnie dla takich fotografów Sigma przygotowała coś wyjątkowego: 20–200 mm F3.5–6.3 DG Contemporary.
Lekki, pełnoklatkowy i kompaktowy – sprawdza się zarówno w ciasnych zaułkach miasta, jak i podczas złotej godziny w górach. Idealny towarzysz codziennych fotograficznych przygód: od ulicznych scen, przez portrety znajomych spotkanych w podróży, po szerokie ujęcia krajobrazów, krótko mówiąc małe lekkie sprytne narzędzie do codziennej fotografii.
Na spacerze w Kopenhadze
Kto mnie zna wie, że nie usiedzę na miejscu. Biebrza, jeziora, street. lubię jeździć i spacerować. Tym razem padło na krótki wypad do Kopenhagi. Bilet w jedną stronę, w drugą ustali się później, mały 10-litrowy plecak, a w środku Sony A7IV z podpiętą Sigmą 20–200 mm, kilka ubrań, ładowarka, notatnik. Zwiedzanie i świetna okazja do testu mobilności i obrazowania obiektywu.
Pracowaliśmy z Sigmą od siódmej rano do dziewiątej wieczorem – czternaście godzin z aparatem na ramieniu. I ani razu nie poczułem ciężaru. Obiektyw ma ogromny zakres ogniskowych a waży tylko 550g. Dla kogoś ze zwichrowanym kręgosłupem to ogromna zaleta: sprzęt, który znika w tle, pozwala w pełni skupić się na obrazie. Jeśli mój kręgosłup nie podnosił alarmu to Wy też możecie być spokojni. Obiektyw nie ciąży, zmieści się w podręcznym schowku samochodu, możecie go mieć zawsze pod ręką.
Kopenhaga przywitała mnie pięknym światłem. Miasto kanałów i rowerów, brukowanych uliczek i jasnych kamienic, które w słońcu zmieniają się w scenę pełną kontrastów. Wystarczy skręcić w boczną ulicę, żeby zobaczyć, jak ostre krawędzie cienia kroją fasady, a miękkie światło odbite od wody wlewa się na ulice i budynki. Tu daje o sobie znać zakres ogniskowych, mając tak szerokie pole do popisu, możemy wyszukiwać, kadrować ciekawe wycinki miejskiej architektury. Bez nadmiernego chodzenia chwytamy ciekawe, nieoczywiste migawki.
Fot. Jarosław Deluga. Sigma 20-200mm F3.5-6.3 DG Contemporary
W takich momentach 20 mm okazało się bezcenne – szeroki kąt pozwalał złapać grę świateł, rytm architektury i ruch przechodniów w jednym kadrze. A kiedy chciałem wyizolować detal – rower oparty o kolorowe drzwi, profil staruszki pod słońce, czy fragment rzeźbionej fasady – wystarczył szybki ruch pierścienia zoomu i już miałem w dłoniach portret albo zbliżenie.
Trochę się tego spodziewałem i szczęśliwie tak też się stało. Największe wrażenie zrobiła na mnie wycieczka statkiem po kopenhaskich kanałach. W ciasnych przestrzeniach – szeroki kąt 20 mm. Na otwartej wodzie – teleobiektyw. Te dodatkowe 8 mm względem typowego 28 mm robią ogromną różnicę. To zupełnie nowa przestrzeń do opowiadania historii.
Na pierwszy rzut oka to klasyczny obiektyw uniwersalny: duży zakres ogniskowych, kompaktowa forma, niska waga. Ale gdy przyjrzeć się bliżej, widać, że Sigma zrobiła coś, czego w takich konstrukcjach wcześniej nie było. 20 mm na szerokim końcu – to wartość, która zmienia perspektywę. W fotografii krajobrazowej czy miejskiej robi to większą różnicę niż dodatkowe 100 mm na końcu tele. Jeśli zastanawiacie się co to daje w praktyce, oto mała prezentacja „jak widzi obiektyw” 20-200.
Jak widzicie, obiektyw niby niepozorny ale bardzo elastyczny, daje piękny obrazek ale i frajdę w pracy. Jest mały ale zmieszczono w nim nie byle jaki układ optyczny. 18 szklanych soczewek w 14 grupach, w tym 8 elementów specjalnych: 3 SLD, 1 FLD i 4 asferyczne. Minimalizacja aberracji, wysoka rozdzielczość, dobra kontrola kontrastu – a wszystko przy wadze 550 g i długości 117 mm. Średnica filtrów to 72 mm. Jak na pełnoklatkowy zoom o takiej rozpiętości – naprawdę kompaktowo.
Autofokus jest szybki i cichy. Warto tu zaznaczyć, że w obiektywie 20-200 mamy ten sam rodzaj silnika co w topowych Sigmach z linii SPORTS. To widać, przez cały dzień nie zauważyłem ŻADNYCH kłopotów z ostrzeniem. Do tego ma dodatkowe uszczelnienia przed pyłem i wilgocią a powłoki hydrofobowe i olejoodporne ułatwiają czyszczenie przedniej soczewki. Zakładam, że to nie przypadek, te wszystkie technologie miały nam dać i dały pełnolkatkową maszynę do codziennej fotografii. Do tego funkcja makro 1:2 i minimalna odległość ostrzenia 16,5 cm przy 28 mm – idealne na detale.
Czy ma minusy ? Tak, chyba jak każdy produkt. Wydaje mi się, że tylko jasność F3.5–6.3 może zastanawiać w przypadku trudnych warunków oświetleniowych. Natomiast pamiętajmy, że dzisiejsze ISO aparatów osiąga kosmiczne wartości i w razie potrzeby śmiało można je rozkręcić. Brakuje stabilizacji optycznej, Owszem ale jeśli korzystasz z nowoczesnego korpusu ze stabilizowaną matrycą, a wieczorne sesje przy F1.4 i tak zostawiasz stałkom – nie odczujesz ograniczeń. O pozostałe parametry jak plastyka obrazu, ostrość czy szybkość ostrzenia, możecie być zupełnie spokojni.
Kopenhaga była tylko pretekstem. Bo tak naprawdę równie dobrze można wyruszyć na fotograficzną wyprawę w najbliższą okolicę – na spacer po własnym mieście, nad pobliskie jezioro, czy w góry godzinę drogi od domu. Czasem wystarczy jeden dzień, by przeżyć przygodę i zobaczyć znane miejsca w nowym świetle. Nie ma na co czekać, wstajemy i ahoj przygodo, spróbujcie bo to super sprawa. Głowa się przewietrzy, można zobaczyć ciekawe miejsca i jeszcze przywieźć piękne zdjęcia. Cóż więcej trzeba 🙂
Sigma 20–200 mm nie próbuje udawać czegoś, czym nie jest. To uczciwy, dobrze przemyślany obiektyw dla tych, którzy wolą fotografować niż dźwigać sprzęt. Dla podróżników, dla miejskich łowców kadrów, dla minimalistów, którzy chcą w plecaku mieć tylko jedno szkło – a w nim nieskończone możliwości. Jeśli chodzi o wyjazdy, spacery swobodną codzienną fotografię, ja sprzętową odpowiedź już mam. Teraz Twoja kolej 🙂
Dla ciekawych efektów zostawiam kilka przykładowych migawek z Kopenhagi. Niebawem kolejne z Biebrzy i innych pięknych zakątków. Jeśli macie ochotę się ze mną wybrać na jakiś wyjazd, zapraszam do kontaktu 🙂
Specyfikacja obiektywu Sigma 20-200mm F3.5-6.3 DG Contemporary
- Konstrukcja obiektywu : 18 elementów w 14 grupach (1x FLD, 3x SLD, 2x asferyczne)
- Kąt widzenia : 94.5°-12.3°
- Liczba listków przysłony : 9 (przysłona kołowa)
- Minimalna odległość ostrzenia : 16,5 cm
- Skala odwzorowania : 1:2 (28-85mm)
- Średnica filtra : 72mm
- Minimalna przysłona : F22 – F40
- Waga : 550 g
Więcej o obiektywie znajdziecie pod linkiem
Jarosław Deluga
Fotoreporter i dziennikarz z 20-letnim doświadczeniem zawodowym, zdobytym w Polsce i USA. Specjalizuje się w fotografii reportażowej i portretowej. Jest twórcą programu szkoleń fotograficznych PhotoWalk i Biebrzańskich Spotkań
Autor licznych artykułów i fotografii, zamieszczonych na łamach takich publikacji jak nowojorski Nowy Dziennik, Chicago Express Weekly Magazine, Tribune de Geneve, Women’s Basketball czy IFS Magazine.
W latach 1998-2004 członek prestiżowych organizacji fotograficznych i dziennikarskich: Foreign Press Association, National Press Photographers Association oraz White House Newsphotographers Association. Założyciel oraz pierwszy prezes Polskiego Klubu Fotografika w Nowym Jorku (PPCA). Grand Master konkursu Canon Photography Masters, medalista konkursów International Library of Photography. W latach 2004-2006 osobisty fotograf Premierów Rządu: Marka Belki oraz Kazimierza Marcinkiewicza. Specjalizuje się w fotografii reportażowej i portretowej. Z zamiłowania fotografuje przyrodę i krajobraz.
https://jaroslawdeluga.art/
https://www.facebook.com/photowalkpl



