Fotografia miejska z SIGMA 18–50mm F2.8 DC DN w Sztokholmie

Udostępnij post:
Sigma 18-50mm F2.8 DC DN Contemporary (4)

Fotografia miejska z SIGMA 18–50mm F2.8 DC DN w Sztokholmie

Udostępnij:

Fotografia miejska z SIGMA 18–50mm F2.8 DC DN w Sztokholmie

Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary
Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary

Poranek, który zaczyna podróż

5:35 rano to świetny czas na… sen. Ale nie tym razem. O tej godzinie koła Airbusa odrywają się od pasa startowego Okęcia, a ja, zamiast przewracać się na drugi bok – lecę na północ. Kierunek: Sztokholm. Lot trwa niewiele ponad półtorej godziny. Wystarczająco, żeby dopić kawę i zastanowić się, czy decyzja o wstawaniu była jednak słuszna. Odpowiedź przychodzi później, kiedy miasto na 14 wyspach zaczyna odsłaniać swój surowy ale piękny, skandynawski charakter.

Najpierw jednak przylot na Skavste. A stamtąd jeszcze półtorej godziny jazdy do centrum. Autobus okazuje się najprostszym rozwiązaniem i co ważne, całkiem wygodnym. Po szybkim transferze do metra (do którego jeszcze wrócimy), zrzucamy plecaki w hotelu i… ruszamy w miasto. Bez rozgrzewki. Bez planu. Z aparatem w ręku.

Pogoda? Powiedzmy, że Sztokholm postanowił nas sprawdzić. Zamiast zapowiadanych 9°C mamy ledwie 2–3 stopnie, wiatr tnie twarz jak papier, a nad miastem przetacza się sztorm. Idealnie? Niekoniecznie. Fotogenicznie? Zdecydowanie.

Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary
Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary
Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary
Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary
Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary

Metro w Sztokholmie – idealne miejsce do fotografii

Sztokholmskie metro to coś więcej niż środek transportu. To 110 kilometrów sztuki. Ponad 90 stacji, z których wiele wygląda jak wykute w skale galerie pełne kolorów, faktur i światła. Solna Centrum, T-Centralen, Tekniska, Kungsträdgården. Każda z nich to osobna historia i gotowy kadr. To miejsce, w którym można zgubić poczucie czasu i złapać dziesiątki ujęć.

Najlepiej pojawić się tu wcześnie rano albo późnym wieczorem. Po 21 ruch wyraźnie maleje, a przestrzeń zaczyna „oddychać”. Idealne warunki, żeby sprawdzić sprzęt. No właśnie. Bo do tej pory ani słowa o tym, co miałem w rękach.

Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary
Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary

Lekki zestaw do podróży – Fujifilm i Sigma 18–50mm F2.8

Weekendowy wypad tanimi liniami nie wybacza nadbagażu. Tu liczy się każdy gram i każdy centymetr. Na szczęście fotografia też przeszła swoją rewolucję: dziś mobilność nie oznacza kompromisów. Mój zestaw? Fujifilm X-E3 i Sigma 18–50 mm F2.8 DC DN. Niepozorny. Lekki. I zaskakująco skuteczny. Sam korpus waży około 340 gramów, a obiektyw dorzuca do tego zaledwie 285 gramów. Razem tworzą zestaw, który bez problemu mieści się w małym plecaku podręcznym – takim, który przechodzi bez dopłat w tanich liniach a jednocześnie daje dokładnie to, czego potrzeba w mieście. Zakres ogniskowych odpowiadający 27-75 mm i stałe światło f/2.8 sprawiają, że to uniwersalne narzędzie do streetu, reportażu i codziennego „łapania momentów”. Szeroko, kiedy chcesz pokazać kontekst. Węziej, kiedy skupiasz się na detalu. I co ważne, działa tam, gdzie światła jest niewiele. Metro, wnętrza, pochmurne ulice, wieczorne kadry – przysłona f/2.8 pozwala spokojnie fotografować z ręki, bez walki o każde ISO. A przy okazji daje przyjemne, miękkie rozmycie tła, które potrafi ładnie odseparować temat.

Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary
Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary

Uniwersalność w praktyce – street, detale i słabe światło

Sigma w tej konstrukcji zrobiła kawał dobrej roboty: trzy elementy asferyczne i soczewka SLD przekładają się na bardzo dobrą jakość obrazu w całym zakresie. Do tego minimalna odległość ostrzenia na poziomie 12 cm i nagle okazuje się, że można podejść naprawdę blisko. Detal? Proszę bardzo. Makro? Też się da! Autofokus jest cichy, precyzyjny, nie zwraca na siebie uwagi. Ttrafia praktycznie za każdym razem tam, gdzie trzeba. Tak, tubus wysuwa się przy zmianie ogniskowej. I nie – nie jest to problem. Wręcz przeciwnie: dzięki temu obiektyw pozostaje kompaktowy, a całość zachowuje świetną mobilność. To sprzęt, który nie przeszkadza. A to w podróży znaczy naprawdę dużo.

Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary
Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary
Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary
Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary
Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary
Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary

Sztokholm z innej perspektywy – woda, architektura i muzea

Wracając jednak na powierzchnię… Sztokholm nie rozpieszczał nas pogodowo. Ołowiane chmury, wiatr i deszcz towarzyszyły nam przez większość pobytu. Ale zamiast narzekać, warto to wykorzystać. Miasto zyskuje wtedy zupełnie inny charakter. Świetnym pomysłem jest wykupienie karty komunikacji i przesiadka na promy. Z ich pokładu Sztokholm wygląda jeszcze lepiej. Linia brzegowa, setki zacumowanych jednostek, surowa architektura odbijająca się w wodzie. W przerwach między ulewami udało się zajrzeć do Skansenu – najstarszego muzeum na świeżym powietrzu oraz do Vasa Museet, gdzie można stanąć twarzą w twarz z XVII-wiecznym galeonem wydobytym z dna morza. Historia, która aż prosi się o zdjęcia.

Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary
Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary
Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary
Fot. Jarek Deluga, Sigma 18-50mm F2.8 DC DN | Contemporary

Podsumowanie – mniej sprzętu, więcej fotografii

I właśnie w takich warunkach, dalekich od „instagramowej pogody” ten zestaw pokazuje swoją wartość. Bo fotografia to nie tylko złota godzina i bezchmurne niebo. Czasem to zimno, wiatr i mokre ulice. Czasem to światło odbite w kałuży. Czasem to szybki kadr złapany w biegu. A wtedy dobrze mieć sprzęt, który po prostu działa. Sigma 18-50 mm F2.8 w połączeniu z aparatem Fujifilm to zestaw, który nie próbuje być wszystkim, ale w swojej kategorii robi naprawdę dużo. Jest lekki, uniwersalny i gotowy na to, co przyniesie miasto. Nawet jeśli przyniesie sztorm.

Jarosław T. Deluga-Góra

Jarosław Deluga

Fotoreporter i dziennikarz z 20-letnim doświadczeniem zawodowym, zdobytym w Polsce i USA. Specjalizuje się w fotografii reportażowej i portretowej. Jest twórcą programu szkoleń fotograficznych PhotoWalk i Biebrzańskich Spotkań 
Autor licznych artykułów i fotografii, zamieszczonych na łamach takich publikacji jak nowojorski Nowy Dziennik, Chicago Express Weekly Magazine, Tribune de Geneve, Women’s Basketball czy IFS Magazine.
W latach 1998-2004 członek prestiżowych organizacji fotograficznych i dziennikarskich: Foreign Press Association, National Press Photographers Association oraz White House Newsphotographers Association. Założyciel oraz pierwszy prezes Polskiego Klubu Fotografika w Nowym Jorku (PPCA). Grand Master konkursu Canon Photography Masters, medalista konkursów International Library of Photography. W latach 2004-2006 osobisty fotograf Premierów Rządu: Marka Belki oraz Kazimierza Marcinkiewicza. Specjalizuje się w fotografii reportażowej i portretowej. Z zamiłowania fotografuje przyrodę i krajobraz.

https://jaroslawdeluga.art/
https://www.facebook.com/photowalkpl

Zapisz się do Newslettera​

Zobacz również