Obiektyw, który oddaje emocje – SIGMA 200 mm F2 DG OS oczami Ann Podsiedlik

Udostępnij post:
zdjęcie pary wykonane Obiektywem SIGMA 200 mm F2 DG OS | Sports

Obiektyw, który oddaje emocje – SIGMA 200 mm F2 DG OS oczami Ann Podsiedlik

Udostępnij:

SIGMA 200 mm F2 DG OS Sports – obiektyw ciężki w dłoni, ale lekki w emocjach

Pamiętam dokładnie ten moment sprzed roku, kiedy po 7  latach pożegnałam się z moją ukochaną 105-tką. To nie była łatwa decyzja. Nie dlatego, że nagle przestała spełniać moje oczekiwania – wręcz przeciwnie. To był obiektyw, który towarzyszył mi w tylu sesjach, że stał się niemal częścią mojego fotograficznego DNA, ale czasem w fotografii – tak samo jak w życiu – przychodzi moment, w którym zmieniamy perspektywę. Zaczynamy patrzeć trochę inaczej, szukać czegoś nowego. Właśnie dlatego postanowiłam pójść dalej.

zdjęcie pary wykonane Obiektywem SIGMA 200 mm F2 DG OS | Sports
Fot. Ann Podsiedlik. Sigma 105mm F1.4 DG HSM
zdjęcie dzieci wykonane Obiektywem SIGMA 200 mm F2 DG OS | Sports
Fot. Ann Podsiedlik. Sigma 105mm F1.4 DG HSM

Minął rok i  nagle w moje ręce trafiła nowość – Sigma 200mm F2 DG OS ale tym razem w wersji Sports. Już sam fakt, że to obiektyw o takiej ogniskowej i jasności, wywołał we mnie lekki dreszczyk. Pamiętam jak marzyłam o takim szkle jakieś 15 lat temu, tylko, że wtedy był po za moim zasięgiem budżetowym.

Gdy tylko zaczęłam nim fotografować, poczułam ogromną tęsknotę za tym, co tak bardzo kochałam – za magicznym rozmyciem tła, plastyką obrazu i tą charakterystyczną miękkością, która sprawia, że zdjęcia zaczynają żyć własnym życiem.

Pierwsze spotkanie to była plaża, słońce i bezlitosne światło

Na pierwszy ogień poszedł test w warunkach, które – nie ukrywajmy – potrafią być bezlitosne. Zabrałam go ze sobą na plażę, gdzie w samo południe słońce waliło z góry jak reflektor teatralny. Fotografowanie rodziny w takich warunkach bywa ryzykowne: ostre cienie, przymrużone oczy, zero litości dla skóry, ale chciałam go sprawdzić i …. Sigma 200/2 poradziła sobie z tym zaskakująco dobrze, w zasadzie jak moje ukochane Arty.

zdjęcie pary wykonane Obiektywem SIGMA 200 mm F2 DG OS | Sports
zdjęcie pary wykonane Obiektywem SIGMA 200 mm F2 DG OS | Sports
zdjęcie pary wykonane Obiektywem SIGMA 200 mm F2 DG OS | Sports

Fot. Ann Podsiedlik. Sigma 200mm F2 DG OS Sports

Kontrast? Pięknie zbalansowany. Kolory? Żywe, ale nie przesadzone. Najbardziej zachwyciła mnie jednak możliwość pracy na pełnym otworze przysłony – to rozmycie tła naprawdę robi robotę nawet w tak trudnym świetle. Wystarczyło tylko  odpowiednio ustawić fotografowane osoby i… zdjęcia nabrały tego filmowego klimatu, który tak uwielbiam. Dodatkowo pomimo tłumu na plaży idealnie pozwolił mi zbudować piękne kadry, a to co było przeszkodą stawało się tylko rozmyciem w tle.

Złota godzina – portrety, które same się piszą

Drugi test to była prawdziwa przyjemność. Para o zachodzie słońca, światło miękkie jak aksamit, atmosfera, w której aż chce się fotografować. Tu Sigma pokazała cały swój charakter.

zdjęcie pary wykonane Obiektywem SIGMA 200 mm F2 DG OS | Sports
zdjęcie pary wykonane Obiektywem SIGMA 200 mm F2 DG OS | Sports
zdjęcie pary wykonane Obiektywem SIGMA 200 mm F2 DG OS | Sports
zdjęcie pary wykonane Obiektywem SIGMA 200 mm F2 DG OS | Sports

Fot. Ann Podsiedlik. Sigma 200mm F2 DG OS Sports

Portrety wychodzą z niej tak plastyczne, że właściwie nie trzeba ich prawie w ogóle  retuszować  w postprodukcji. To szkło ma w sobie coś, co sprawia, że fotografie nabierają głębi emocji – postać wyłania się z tła jak bohater filmu, a bokeh otula ją jak miękka chmura.

Przyznam szczerze, że dawno nie miałam takiej frajdy z samego patrzenia na ekran aparatu już w trakcie robienia zdjęć.

Test wytrzymałości – czterolatek w akcji

Ostatni sprawdzian był zupełnie inny, bo  wiadomo, że obiektyw portretowy musi radzić sobie nie tylko ze „staniem i patrzeniem”. Zabrałam go więc na spacer z prawdziwym  żywiołowym, czteroletnim chłopcem i  powiem jedno: jeśli obiektyw daje radę dogonić czterolatka, to znaczy, że naprawdę można na nim polegać.

Autofokus działał szybko, precyzyjnie, a przy tym – co ważne – cicho. Nawet w dynamicznych scenach złapał ostrość tam, gdzie trzeba. Śledzenie postaci w ruchu działało bezbłędnie. Przejrzałam zdjęcia po sesji i co prawda jestem już do tego przyzwyczajona.. ale z jednak nadal zaskoczona – w zasadzie wszystkie zdjęcia ostre w punkt. Autofocus w sigmie Sport działa rewelacyjnie ! Oczywiście, przy 200 mm trzeba pamiętać, że pole widzenia jest wąskie i łatwo zgubić malucha, który nagle skręci w przeciwną stronę (co, jak się domyślacie, zdarza się nagminnie 😉). Ale kiedy już złapiemy kadr – efekt jest warty całej gonitwy.

zdjęcie dziecka wykonane Obiektywem SIGMA 200 mm F2 DG OS | Sports
zdjęcie dziecka wykonane Obiektywem SIGMA 200 mm F2 DG OS | Sports
zdjęcie dziecka wykonane Obiektywem SIGMA 200 mm F2 DG OS | Sports

Fot. Ann Podsiedlik. Sigma 200mm F2 DG OS Sports

Przy okazji wspomnę jeszcze o stabilizacji optycznej. Na co dzień pracuję na obiektywach bez OS, tutaj ze względu na teleogniskową miałam okazję ją przetestować. Proste badanie, wyłączam i włączam OS patrząc przez wizjer. Fotografuję dobrych kilkanaście lat, ale przyznam, że nadal mogę się przyjemnie zaskoczyć. Po włączeniu OS, obraz w wizjerze niemalże zastyga, mogłam z powodzeniem pracować na długich czasach naświetlania, zdjęcia nadal nie były poruszone. Polecam sprawdzić, jej działanie robi wrażenie !

Zalety, które pokochałam

Magiczne rozmycie – ten bokeh jest naprawdę wyjątkowy, pełen miękkości i plastyki , no marzenie .

Światło f/2.0 – pozwala pracować w trudnych warunkach, a jednocześnie daje ogromną swobodę kreacji, bo można fotografować w pełnym słońcu bez żadnych filtrów

Kolory i kontrast – naturalne, soczyste, ale nie przesadzone.

Szybki i celny autofokus – nawet przy dynamicznych sytuacjach, choć ręka się trzęsie jak się go dłużej potrzyma ostrość jest zawsze trafiona a zdjęcie nie poruszone,  

Budowa i ergonomia – solidny, dobrze leży w dłoni, pomimo,  że swoje waży, to widać, że to szkło z najwyższej półki.

Wady i cechy które warto znać

Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o minusach, bo wiadomo – ideałów nie ma, ale po kolei.

Waga – tego typu obiektyw jest dedykowany dla osób które wiedzą jak go wykorzystać, które szukają czegoś więcej niż klasyczne rozmyte tło. To nie jest obiektyw „do torebki”. Facetom będzie łatwiej, ja po pół godzinie biegania czułam w rękach, że nie jest to Sigma 85mm F1.4. Jest zdecydowanie większy i cięży. Zaryzykowałabym nawet hasło „ podpórka by się przydała „ – hahaha, ale z drugiej strony – coś za coś. Takiej jakości optyki, kompresji tła i plastyki nie da się uzyskać w lekkiej konstrukcji, no nie oszukujmy się.

Dystans do fotografowanej osoby – aby w kadrze złapać całą sylwetkę przy 200 mm trzeba się naprawdę solidnie odsunąć. Przy fotografowaniu dzieci trzeba się głośno komunikować, z drugiej strony pojawia się możliwość dyskretnego fotografowania. Każdy kto miał okazję ustawić ogniskową 200mm na swoim aparacie wie jak wyglądają odległości, dla jednych OK, dla innych za daleko, wszystko zależy od naszego planu na sesję. Podsumowując, fotografując sylwetki potrzebne jest duże odejście a w zamian dostajemy bajkową plastykę.  

Cena – inwestycja zdecydowanie z wyższej półki i bije ale i nie bije po kieszeni… Rzecz w tym, że sprzęt PRO musi kosztować a to już mercedes w swojej klasie. Wydaje się, że obiektyw nie jest tani, na pewno nie każdego będzie stać na jego zakup, natomiast gdy spojrzymy na ceny podobnych systemowych mercedesów, okazuje się, że wcale nie jest taki drogi. Znowu wszystko zależy od punktu widzenia J

Podsumowanie

Testując Sigmę 200 mm F2 DG OS Sports miałam wrażenie, jakbym na nowo odkrywała tę część fotografii, którą kocham najbardziej – emocje ukryte w portrecie i magię rozmycia, które tworzą klimat nie do podrobienia.

Po roku przerwy poczułam, że wróciło to, za czym tak tęskniłam, kiedy żegnałam się z moją 105-tką.

Czy to obiektyw dla każdego? Najpewniej nie. Jest duży, waży 1800 g, choć i tak spodziewałam się większej wagi. Wyraźnie większy niż 70-200/2.8 nie mniej zmieścił się do mojego fotograficznego plecaka. Jeśli natomiast ktoś szuka szkła, które daje niesamowitą plastykę, pozwala bawić się światłem i kolorem, a przy tym oferuje coś więcej niż „ładny obrazek” – to będzie to miłość od pierwszego kliknięcia.

Bo czasem w fotografii chodzi właśnie o to, żeby znowu poczuć dreszczyk emocji, a Sigma 200 mm f/2.0 dała mi właśnie dokładnie to.

Ann Podsiedlik z Obiektywem SIGMA 200 mm F2 DG OS | Sports

Ann Podsiedlik

Kobieta pełna pasji i wrodzonego optymizmu , szczęśliwa 50 -latka.
Spełniona zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Fotografia to dla niej znacznie więcej niż praca. To dla niej pasja, która towarzyszy jej każdego dnia.
Z wykształcenia ekonomistka, wieloletni manager najwyższego szczebla.
Od 20 lat fotografka, która realizuje się przede wszystkim w robieniu niezwykłych zdjęć zwykłym ludziom. Od 15 lat z sukcesami prowadzi szkolenia i warsztaty, zarówno fotograficzne jaki i biznesowe , w Polsce i zagranicą, podczas, których nie tylko dzieli się wiedzą i doświadczeniem, ale przede wszystkim „zaraża” miłością do kadrów pełnych ciepła i magii. Przede wszystkim kobieta, potem żona Piotra oraz spełniona mama Oliwii, Oskara i największej życiowej niespodzianki, kochanego Bruna.
Jej specjalnością są sesje dziecięce, rodzinne i ciążowe. Fotografuje przede wszystkim w plenerze.
Ostatnie 4 lata poświęciła na rozwój fotografii lifestylowej, w której wyróżnia ją niezwykły charakter i magia tego rodzaju fotografii, nieznana do tej pory.

Niezmiennie rozwija się i szlifuje swój warsztat.
Od 15 lat prowadzi własną Akademie Fotografii Ann

annpodsiedlikphotography.com
www.facebook.com/apsweetphotography
www.instagram.com/annpodsiedliksweetphotography/

Zobacz produkt

Zapisz się do Newslettera​

Zobacz również